Szeroko rozumianą ezoteryką, a szczególnie proroctwami ze snów oraz doświadczeniami transcendentalnymi zainteresowałem się dzięki mojemu dziadkowi już we wczesnej młodości. Dziadek był osobą niezwykle charyzmatyczną i lubianą, lecz tylko wąskie grono rodziny i wybranych przyjaciół wiedziało o jego darze jasnowidzenia poprzez właściwą – i jak nie raz pokazało życie, bezbłędną – interpretację własnych snów. Uwrażliwiony przez dziadka na identyfikację pewnych znaków nie interesowałem się jednak tą tematyką aż do momentu, kiedy zdarzenia losowe skłoniły mnie do zasięgnięcia rady w kartach tarota. Od tego momentu poświęciłem cały wolny czas na zgłębianie tajników tego fascynującego medium.